Protesty na Kubie: Kryzys energetyczny i jego skutki

Intensywne protesty w Hawanie

W nocy z 4 kwietnia 2026 roku w stolicy Kuby, Hawanie, miały miejsce gwałtowne protesty, które były reakcją na kryzys energetyczny, jaki dotknął wyspę. Mieszkańcy walczą z najdłuższymi przerwami w dostawach prądu od lat, co jest bezpośrednio związane z blokadą USA, która znacząco ograniczyła dostęp Kuby do paliwa. Jak relacjonował jeden z uczestników demonstracji: „Bicie w garnki to nasza odpowiedź na brak prądu. Chcemy tylko trzech godzin zasilania dziennie.”

Rosnące żądania Kubańczyków

Protesty, które rozpoczęły się w Hawanie, są odpowiedzią na przerwy w dostawach energii, które nasiliły się po wprowadzeniu sankcji przez administrację prezydenta USA, Donalda Trumpa. Jak informuje Reuters, były to największe protesty od początku obecnego kryzysu energetycznego. Obywatele domagają się natychmiastowego przywrócenia dostaw energii oraz poprawy warunków życia.

Reakcja społeczności i skala protestów

Setki Kubańczyków wyszły na ulice w różnych dzielnicach, blokując drogi za pomocą barykad z podpalonych śmieci oraz używając garnków do bicia. Wśród haseł, które padały z ich ust, znalazły się „Włączcie światło!” oraz „Zjednoczony naród nigdy nie zostanie pokonany”. W momentach, gdy prąd wracał, mieszkańcy wiwatowali, a następnie szybko się rozchodzili, co pokazuje ich determinację w walce o lepsze życie.

Kryzys humanitarny i brak podstawowych zasobów

Obecna sytuacja na Kubie jest alarmująca. Minister energii i górnictwa, Vicente de la O Levy, wskazał, że kraj całkowicie wyczerpał zapasy oleju napędowego oraz paliwa, a sieć energetyczna znajduje się w „stanie krytycznym”. W ostatnich dniach blackouty w Hawanie trwały nawet 20-22 godziny dziennie, co pogłębia frustrację mieszkańców, którzy zmagają się z brakiem żywności, benzyny i leków.

Problemy z dostępem do leków i opieki zdrowotnej

Nie tylko kryzys energetyczny jest problemem; brak dostępu do podstawowych leków stał się poważnym wyzwaniem. Z danych państwowego urzędu statystycznego wynika, że na wyspie brakuje ponad 90 proc. leków i środków medycznych. Wiele osób zmuszonych jest nabywać te produkty na czarnym rynku, co jeszcze bardziej komplikuje sytuację zdrowotną na Kubie.

Międzynarodowe konsekwencje i apel o pomoc

W odpowiedzi na kryzys, prezydent Donald Trump ogłosił, że władze Kuby zwracają się o pomoc, co może prowadzić do rozmów na temat wsparcia. Trump stwierdził: „Kuba prosi o pomoc i będziemy rozmawiać!” Warto zauważyć, że po obaleniu Nicolasa Maduro w Wenezueli, który był głównym dostawcą ropy dla Kuby, administracja Trumpa wprowadziła embargo na dostawy surowców energetycznych do wyspy, co przyczyniło się do pogłębienia kryzysu.

Prawdopodobnie można pominąć